|
|
||
|
Minęło kilka lat i … i czuje to co oni. Nie mogę poświęcić mojej pasji tyle czasu ile bym chciał ale kiedy po całym dniu siadam wieczorem przed instrumentem wiem, że to co płynie z głośników jest moją złością, smutkiem czy radością. Nie mam instrumentarium Vangelisa a jedynie wysłużoną Yamahę PSR-510, z której wydobyłem chyba więcej niż zakładali jej konstruktorzy. Nie używam samplerów, nie nagrywam w studiu tylko w domu na zwykłym PC. Szczerze mówiąc nie znam nawet nut. Muzyka to po prostu moja wielka pasja. Dziękuję mojej żonie Sylwii i synowi Mateuszkowi za cierpliwość wsłuchiwania się w trud tworzenia., wybaczcie to nocne tupanie po parkiecie. Pozdrawiam wszystkich Jacek Szczepański (e.z.Y) e.z.y@interia.pl |